
gdyby nie bylo tych wszystkich 16:09
środa, 3 grudzień, 2008szare dni przewalily sie po mnie
smutek i radosc w jednym, to juz chyba norma
docieramy do kolejnego dnia,
plytko i sucho,
to dok wyobrazni, budujmy statki zycia
i wyplynmy w podroz po wiecej
pozostaje pytanie
gdzie to wszystko potem upchac?
walizki pelne przygod pekaja w szwach
zostawmy rupiecie i wezmy tylko szczescie w kieszen,
niech juz nas wiecej nie opuszcza,
bo bez niego ciezko
wygrac w karty z losem


